Płyta „Jan Gałach and Friends” została wydana już w zeszłym roku. Jeśli jednak jesteś fanem najlepszego, bluesowego brzmienia ze skrzypcami w roli głównej, a nie masz jej jeszcze na swojej półce – to bardzo duży błąd. Według magazynu „Twój Blues” i ogólnopolskiego forum „Okolice Bluesa” Janek jest bowiem od siedmiu lat uznawany za jednego z czołowych instrumentalistów naszego kraju.

galach1

Skrzypcowe dźwięki w wykonaniu Gałacha na płytach słyszymy już od 2003 roku. Od tego czasu muzyk udzielił swojego talentu podczas nagrań aż 22 krążków. Ostatni z nich to wspomniany na początku „Jan Gałach and Friends”. Co na nim usłyszymy? Lista utworów przedstawia się następująco:

  1. ANGOL (muz. Jan Gałach)
  2. DEVIL (muz. Jan Gałach, Mirek Rzepa, sł. Karolina Cygonek)
  3. POŁAMANIEC (muz. Jan Gałach, Max Ziobro, sł. Mariusz Korczyński)
  4. TRÓJKĄCIK (muz. Jan Gałach, sł. Anna Janko)
  5. KANTROWIEC (muz. Jan Gałach, sł. Anna Janko)
  6. PITU PITU (muz. Jan Gałach, Max Ziobro, sł. Kazimierz Galaś)
  7. ROCK’N’ROLL I CH… (muz. Jan Gałach, Max Ziobro, Filip Jurczyszyn, sł. Karolina Cygonek
  8. AFRO BLUE (muz. Mongo Santamaria, aranż. Jan Gałach)

Pierwszy kawałek – Angol – jest intrygujący i niepokojący zarazem. Pełno jest w nim też harmonii rockowo-funkowej. Devil jest zdecydowanie bliżej klasycznego, dynamicznego bluesa z ostrą, skrzypcową solówką. Z kolei Połamaniec otwiera się harmonijkową partią solową w wykonaniu Michała Cielaka Kielaka, by później dopełnić się brzmieniami słynnych organów Hammonda.

W pełnym śląskiej poetyki „Trójkąciku” przebrzmiewają inspiracje Józkiem Skrzekiem, Pink Floydami czy Adą Rusowicz. Spokojny początek dopełniony jest przez mocne, rock’and’rollowe zakończenie, które wybucha z wielką mocą. „Kantrowiec” to kolejny miks rocka i funku, któremu towarzyszy piano, harmonijka i akustyczne gitary. „Pitu Pitu” zachwyca zwłaszcza bluesrockowym luzem i partiami harmonijkowymi. Kawałek przedostatni – „Rock’n;roll i ch…” – to rodzaj credo całego zespołu, będące czymś pomiędzy jump bluesem a hardrockiem. Zakończeniem krążka jest natomiast utrzymany w klimacie rockowego jazzu odwołującego się do rytmów afrykańskich „Afro Blue”.

Nasza ocena całości? Zdecydowana szóstka z plusem! Zachwycające brzmienia instrumentalne, dobre teksty, ciekawe wokale… Nic tylko włożyć płytę do odtwarzacza, usiąść wygodnie na kanapie, zamknąć oczy i odpłynąć w bluesowy świat.

Jeśli chcecie kupić tę lub inne płyty z muzyką bluesową, możecie to zrobić poprzez witrynę http://www.okazje.info.pl.

Kategorie: nowości płytowe